Idealna cera? Wystarczą dwa proste kroki – to od nich zależy prawidłowy proces złuszczania się naskórka.

Patrzysz w lustro i zastanawiasz się, skąd biorą się u Ciebie krostki, grudki, czy miejscami chropowata skóra? Przecież o nią dbasz! Czy aby na pewno robisz to dobrze?

Załóżmy, że jesteś zdrowa/ zdrowy, dobrze się odżywiasz, nie przesadzasz z używkami, a jednak Twoja skóra, niestety, sprawia Ci problemy… Dlaczego tak jest?

Zacznę od tego, że cała Twoja pielęgnacja powinna się skupić na najbardziej zewnętrznej warstwie skóry, która nazywa się warstwą rogową. Jest to niezwykle cienka warstewka, która służy nam jako bariera dla drobnoustrojów chorobotwórczych, zapobiega nadmiernej utracie wody (TEWL), to od jej jakości zależy prawidłowe funkcjonowanie wszystkich warstw skóry. Wybierając kosmetyki, skup się na porządnym, ale jednocześnie delikatnym oczyszczaniu skóry oraz na jej ochronie. Nie myśl na razie o tym czy kosmetyk przenika głębiej czy nie. Jeśli warstwa rogowa nie działa jak należy, nie pomoże nic, co głęboko się w nią wchłonie.

Zacznij dzisiaj prawidłową pielęgnację w dwóch krokach, a gwarantuję Ci, że szybko zauważysz pożądane efekty. Potem będziesz mogła dodać do pielęgnacji więcej kosmetyków, więcej zabiegów, skóra będzie na nie dobrze przygotowana.

Oczyszczanie

Pierwszym błędem w codziennej pielęgnacji jest nieprawidłowe, lub „niechlujne” oczyszczanie skóry. Jeśli robisz to szybko, niedokładnie, podrażniasz skórę, przez co jest brzydko zaczerwieniona, przesuszona, pH jest zachwiane, warstwa ochronna zniszczona, a i tak nadal jest nieoczyszczona. Szybki sposób na kolejne krosty, nadmierny łojotok lub łuszczenie się przy suchej skórze.

Jak prawidłowo oczyszczać skórę?

 

Najpierw rozpuść brud, który się na niej znajduje.

Możesz użyć do tego olejków, wystarczający jest olej kokosowy, ze względu na działanie bakterio, grzybo i wirusobójcze, oraz dlatego, że to po prostu dobry rozpuszczalnik dla brudu, który przykleił się do skóry w ciągu dnia, oraz makijażu.

Rozprowadź olej na dłoniach i delikatnie masuj twarz, ja robię to ok. minuty. To wystarczy, a do tego masowanie twarzy pobudza przepływ limfy, poprawia ukrwienie (słowem, poprawiasz jej koloryt i napięcie). Następnie spłucz ciepłą wodą (nie zmyjesz dokładnie oleju samą wodą, ponieważ do tego potrzebujesz emulgatora, którego nie ma w olejach, nie szkodzi, to jeszcze nie koniec).

Kolejnym krokiem jest zmycie resztek zanieczyszczeń i użytego oleju.

Wybieraj do tego bardzo delikatne płyny do mycia, nie potrzebujesz już agresywnych środków powierzchniowo czynnych, ponieważ brud już został „oderwany” od skóry, łatwo go zmyjesz.

Ja polecam delikatny płyn do mycia np. z Beyond Organic Skincare. Pomimo, że to płyn do mycia ciała, ja używam go również do twarzy Jest dość wodnisty, lekki, na bazie soku z aloesu, delikatnie się pieni, ponieważ zawiera betainę jako składnik myjący, nie jest ona agresywnym detergentem, nie zmyłabyś makijażu samym płynem, a na pewno nie dokładnie, ale teraz on sobie idealnie sobie poradzi. Skóra będzie czysta i nie będzie ściągnięta.

Płyn można kupić u Ani Greli, w Warsztacie Piękna.

Ostatnim etapem oczyszczania jest delikatne złuszczanie.

Peeling, bo o nim mowa, powinien być łagodny, aby nie „zedrzeć” skóry, tylko złuszczyć to co samo nie odpadło (warstwa rogowa ciągle się złuszcza, prawidłowe złuszczanie jest prawie niewidoczne, natomiast, kiedy skóra jest zbyt sucha, połączenia desmosomalne są zbyt silne i trzeba go złuszczyć mechanicznie lub rozpuścić kwasami). Bardzo ważne, aby nie stosować peelingów gruboziarnistych, one nie mają takiej mocy jak te maleńkie ziarenka (peelingi solne, dobrze przemyślane technologicznie, sprawią, że skóra będzie gładka, lekko zaróżowiona i czysta).

Jeden, który z czystym sumieniem mogę polecić to peeling Crystal Herbal and Apple Face Scrub od Kire Skin (uwielbiam!), ja najlepsze jest to, że ja nie przepadam za peelingami mechanicznymi. Są albo zbyt drażniące albo nieprzyjemne w stosowaniu, trudno je spłukać itd. Ale ten jest zrobiony z głową! Jakby technolog robił go dla siebie. Sól jest drobniutka, co łatwo pozwala na regulowane wodą intensywności ścierania (dodając wody, peeling będzie łagodniejszy), do tego zawiera mnóstwo ekstraktów roślinnych, a to antyoksydanty (o stresie oksydacyjnym znajdziesz coś tutaj). Peeling przyjemnie, naturalnie pachnie, łatwo się go usuwa, nie pozostawia tłustej skóry (pomimo bazy olejowej). Po prostu przepadłam!

Na koniec spryskujesz twarz tonikiem (każda woda z dodatkiem ekstraktów roślinnych będzie dobra, ważne, żeby tonik zostawić na twarzy, a nie trzeć skóry wacikiem. On nie służy do czyszczenia, tylko do neutralizacji pH.

Teraz Twoja skóra jest czysta! Naprawdę czysta i sama przyznaj, jej kolor jest po prostu zdrowy, a dotyk sprawia Ci przyjemność.

Nawilżanie

Na tak porządnie oczyszczoną skórę nałóż krem.

Jakie robisz błędy?

Używasz kompletnie beznadziejnych kremów. Takich które uważasz za „lekkie” i „szybko się wchłaniające”. One jedynie co szybko robią, to psują Twój wieczorny rytuał i się ulatniają.

Kremy się nie wchłaniają, one się ulatniają, bo większości składają się z wody. A woda, nie przenika przez warstwę rogową od zewnątrz (inaczej zwykła kąpiel byłaby dość niebezpieczna ?).

Na skórze zostanie odrobinka emulgatora z kremu, oleju (a w recepturze jest go naprawdę kilka procent) i… tyle. Rano skóra znowu będzie szara i brzydka ☹

Te na wodzie są pożądane, jeśli w składzie widzisz masę ekstraktów roślinnych (one rozpuszczają się w wodzie), są najlepsze do neutralizacji wolnych rodników, ale zostaw je na dzień.

Jaki wybrać krem?

Wybierz taki, który zapobiegnie utracie wody, (zredukuje TEWL), zadba o warstwę lipidową, odżywi skórę. Najlepszy jaki możesz wybrać znajdziesz tu:

zobacz

Krem się nie ulotni (bo nie ma w nim wody), nie wchłonie się (zostanie tam gdzie być powinien, na naskórku, na warstwie o którą musisz zadbać, aby cała skóra była zdrowa). Dziwne prawda? Ale lepiej tego zrobić się nie i  własnie tak jest dobrze.  

Krem nie pozostawi tłustej warstwy, tylko niesamowicie gładką i lekko rozświetloną buzię. Kwasy omega zawarte w kremie zmiękczą naskórek, uregulują wydzielanie sebum (przy nadmiernej produkcji zmniejszą ją, a przy bardzo suchej skórze wreszcie sprawią, że zmięknie, to zasługa kwasu linolowego).

Krem nakładaj delikatnymi masującymi ruchami. Przy bardzo suchej skórze, możesz nałożyć go odrobinę więcej i potraktować jak maseczkę na noc. Ten krem dzięki znakomitej przyczepności do skóry będzie pomagał w regeneracji skóry całą noc, sprawi, że będzie ona już następnego dnia znacząco lepiej wyglądać. Gwarantuję Ci, że nie tylko Ty to zauważysz. ?

 

Co się będzie działo teraz w Twojej skórze?

Po pierwsze, dzięki porządnemu oczyszczeniu, nic nowego Ci na niej nie wyskoczy.

Po drugie, na tak oczyszczonej skórze, kosmetyki odżywcze będą mogły swobodnie działać.

Krem naturalny, dzięki swoim niebywałym właściwościom nawilżającym przyspieszy metabolizm skóry. Szybki metabolizm to szybsza odnowa skóry, szybsze i mniej widoczne złuszczanie, szybsze pozbywanie się drobnych plam po słonecznych, gojenie ran, zadrapań, lub pozostałości po trądziku. Dzięki zawartości kwasów omega, skóra będzie miękka, a w przypadku kiedy zmagasz się z nadmiernym wydzielaniem sebum kwas linolowy (obecny w kremie) sprawi, że skóra będzie produkowała go mniej i nie będzie tak gęste jak dotychczas.

Cały ten wieczorny rytuał potrwa nie więcej niż 10 minut. Tyle czasu potrzebujesz, aby szybko poprawić stan swojej skóry.

Rano umyj buzie tym samym delikatnym płynem, spryskaj twarz tonikiem i nałóż odrobinę naturalnego kremu. Bardzo dobrze zadba o Twoją skórę także w ciągu dnia, nadaje się pod makijaż i nadal będzie zapobiegał utracie wody, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania skóry.

Masz pytania? Możesz do mnie napisać na fb lub @: a.kubas@iliola.com.pl

Dbaj o siebie!

Aleksandra

Wybierz swoją walutę (Select your currency)
PLN Złoty polski
EUR Euro

Welcome to GREAT Britain